Rejestracja



 
Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Prezydent Miasta Białegostoku
10-24-2014, 10:29,
#1
Prezydent Miasta Białegostoku
Jako stowarzyszenie zdecydowaliśmy zadać każdemu z kandydatów na Prezydenta Miasta Białegostoku kilka pytań związanych z komunikacją miejską.

Pan Jan Dobrzyński nie odpowiedział na nasze pytania od ponad 2 tygodni, co świadczy o jego lekceważącym stosunku.

W bardzo krótkim czasie Pan Robert Żyliński odpowiedział nam na nasze pytania następująco:

Co Pana zdaniem należałoby przede wszystkim zmienić w transporcie publicznym w Białymstoku? Jakie konkretne zagadnienia wymagają natychmiastowego działania Pana zdaniem?

W zasadzie stworzenie bardziej przyjaznego systemu biletowego. Wprowadźmy bilety czasowe wieloprzejazdowe - można się spierać czy np. 20 i 40-minutowe, czy może 30 i 60-minutowe plus bilet np. 120 minutowy. Sieć biletomatów w mieście. Urządzeń -może na wzór tych warszawskich - w których załatwi się wszystkie sprawy biletowe, a zapłaci się gotówką i kartą. 7 dni w tygodniu i całą dobę. Na koniec normalny system sprzedaży biletów przez internet. Dziś kupienie biletu miesięcznego przez internet to loteria. Może będzie można zalogować go na karcie po dniu, a może po trzech. My chcemy 5 minut.

Zlikwidować trzeba też takie potworki jak bilet 3-dniowy weekendowy, na trzydniowy, albo bilet 60-minutowy bez możliwości przesiadki kupowany u kierowcy, na zwykły 60-minutowy wieloprzejazdowy, czy też wyrównać opłatę za bilet miesięczny i 30-dniowy.

Warto też popracować nad trasami autobusów (także w obszarze pozamiejskim) i częstotliwościami ich przejazdów. Miasto chwali się nowym taborem, ale zauważalnie spadła liczba kursów, zwłaszcza poza godzinami szczytu. Może warto zastanowić się nad małymi autobusami, które będą obsługiwać mniej popularne trasy, albo będą jeździć poza godzinami szczytu, za to ich kursów mogłoby być więcej.

Bezpłatne WiFi w autobusach - to pomysł z naszych spotkań wyborczych - też wydaje się rozsądny i niezbyt skomplikowany w realizacji.

Trzeba popracować nad tematem przystanków: od spraw czysto technicznych jak rezygnacja z kostek brukowych na podjazdach po zmianę krawężników na wyższe dzięki czemu łatwiej się wsiada do pojazdu; po sprawy ważne dla pasażerów jak bardziej praktyczne wiaty (większość obecnych lepiej wygląda niż spełnia swoje funkcje), czy ich brak na ważnych przystankach, a nawet brak ławek.

Czy uważa Pan, że dotacja miasta na funkcjonowanie komunikacji miejskiej w tej chwili jest wystarczająca?

Tu niestety rządzą księgowi. Dopłaty miasta do bieżącego utrzymania komunikacji, nie mówiąc już o współfinansowaniu zakupu nowego taboru, wydają się nieuniknione. Myślę, że próby podniesienia cen biletów, by system sam się finansował, przyniosłyby odwrotny efekt.

Warto się jednak zastanowić czy nie trzeba poszukać oszczędności w funkcjonowaniu miejskich spółek komunikacyjnych. Czy na pewno teraz są nam potrzebne aż trzy, zwłaszcza, że wszystkie są własnością miasta? To są trzy zarządy i trzy struktury administracyjne do utrzymania. Czy na pewno nas na to stać? Sytuacja powtórki strajków z okresu lat 90-tych już nam chyba nie grozi.

Czy uważa Pan, że komunikacja miejska w Białymstoku w tej chwili działa prawidłowo? Jeśli nie, co Pana zdaniem funkcjonuje nieprawidłowo?

Teoretycznie wszystko jest ok., bo niby autobusy jeżdżą. Nowe autobusy i zapowiedź dokupienia kolejnych to dobry ruch. Szynobus miejski to w obecnej sytuacji budżetu miasta i stanie infrastruktury, raczej marzenie.

Jest jednak sporo dziwnych utrudnień, które ktoś wprowadził nie wiadomo po co, a one są męczące w codziennym korzystaniu z autobusów.

Są dobrze pomyślane centra przesiadkowe w okolicy Al. Piłsudskiego i Sienkiewicza, ale najbliższy kiosk z gazetami czy biletami jest w przejściu podziemnym. Przystanki są tam ładne, ale jak jest zimno i wieje wiatr - to jest na nich nie do wytrzymania, a jak deszcz pada pod kątem to i mokro. Dlaczego nie mogą być bardziej osłonięte, albo nawet ogrzewane zimą? Z resztą czerwone wiaty, stojące w większości na przystankach, mają podobnie niską funkcjonalność, z racji swojej niewielkiej głębokości.

Są też przystanki, do których dojeżdża duża liczba autobusów, a które mają małe wiaty albo ich nie mają, albo wręcz nawet brakuje ławki by usiąść czy daszku, by schronić się przed deszczem (np. na ul. Branickiego przy urzędzie miejskim!).

Plus masa podobnych drobiazgów, typu obowiązek wyjścia na końcowym przystanku z autobusu (choć czasami w mróz czy deszcz kierowcy się litują), czy odliczona kwota na zakup biletu u kierowcy, bo inaczej go nie sprzeda, albo wyda resztę w biletach.

Zobaczymy jak się sprawdzi nowa wersja komunikacji nocnej, czy mieszkańcom spodobają się nowe trasy.

Czy Pana zdaniem sympatycy transportu publicznego, zrzeszeni w stowarzyszeniu takie jak nasze, powinni brać czynny udział w podejmowaniu decyzji związanych z komunikacją miejską w Białymstoku? Jeśli tak, to na jakiej zasadzie?

O komunikacji miejskiej powinni się wypowiadać ci, którzy najlepiej się na tym znają, czyli jej użytkownicy. Bo co ma na ten temat wiedzieć urzędnik, który do pracy jeździ samochodem, a na dodatek z kierowcą? Efekty tego mieliśmy - klikanie i mamy nadal - wszelkie dziwne potworki urzędnicze np. z biletami.

Fajnym rozwiązaniem byłoby nawet, gdyby organizacje pozarządowe, czy zrzeszenia podobne do Państwa, były zapraszane do rozmowy o komunikacji miejskiej z urzędnikami, albo były stałymi uczestnikami stosownych miejskich komisji. Albo w sprawach komunikacyjnych miały uprawnienia do przedstawienia (wygłoszenia) swojego stanowiska na sesji rady miejskiej.
Odpowiedz
10-26-2014, 12:25, (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-26-2014, 12:27 przez Majkel.)
#2
RE: Prezydent Miasta Białegostoku
Na nasze pytania dziś odpowiedział także Pan Tomasz Szeweluk:

1. Co Pana zdaniem należałoby przede wszystkim zmienić w transporcie publicznym w Białymstoku? Jakie konkretne zagadnienia wymagają natychmiastowego działania Pana zdaniem?

Transport publiczny w Białymstoku opiera się wyłącznie na jednej formie komunikacji - autobusach. Z jednej strony jest to na tyle elastyczne rozwiązanie, że można dostosowywać połączenia do potrzeb mieszkańców, z drugiej strony pojawia się zagrożenie uzależnienia się od jednego rodzaju nośnika energii jakim jest ropa naftowa.

Dlatego też, należałoby rozważyć dwa rozwiązania: pierwsze związane z dywersyfikacją samego transportu publicznego, jeżeli ekonomicznie i technicznie uzasadnione byłoby wprowadzenie np.: tramwajów bądź trolejbusów to byłoby właściwym pochylenie się nad nową ofertą transportową dla mieszkańców. Drugie rozwiązanie odnosi się do zróżnicowania środka napędowego czyli wprowadzenie alternatywnych form napędu w obecnych autobusach jak np.: gaz ziemny. Jeżeli ten rodzaj paliwa okaże się korzystnym cenowo rozwiązaniem (w szczególności dla mieszkańców) to powinien wskazany wariant zostać wdrożony.

2. Czy uważa Pan, że dotacja miasta na funkcjonowanie komunikacji miejskiej w tej chwili jest wystarczająca?

Z ekonomicznego punktu widzenia gmina nie powinna dotować własnych lub zewnętrznych firm. Każda firma ma w swojej strukturze osobę odpowiedzialną za całokształt podejmowanych decyzji, wyznaczania kierunków działania i rozwoju. To właśnie na barkach zarządzających spoczywa obowiązek właściwego prowadzenia przedsiębiorstwa aby przynosiło zyski a w najgorszym przypadku aby dochodziło do równowagi pomiędzy przychodami a kosztami. Dotacje do biletów wpływają negatywnie na firmę gdyż nie wymuszają na kierownictwie komunikacji miejskiej poszukiwania nowych, tańszych rozwiązań czy optymalizacji kosztowej.

3. Czy uważa Pan, że komunikacja miejska w Białymstoku w tej chwili działa prawidłowo? Jeśli nie, co Pana zdaniem funkcjonuje nieprawidłowo?

Nie korzystam z komunikacji miejskiej, zatem jest trudno odnieść się do Pańskiego pytania. Wydaje mi się właściwym adresatem będą osoby korzystające na co dzień z tej formy transportu publicznego.

Z chęcią zapoznałbym się z Państwa opinią o funkcjonowaniu komunikacji miejskiej.

4. Czy Pana zdaniem sympatycy transportu publicznego, zrzeszeni w stowarzyszeniu takie jak nasze, powinni brać czynny udział w podejmowaniu decyzji związanych z komunikacją miejską w Białymstoku? Jeśli tak, to na jakiej zasadzie?

Moim zdaniem, władze miasta powinny w szerszym zakresie słuchać mieszkańców i przedstawicieli sektora NGO przy podejmowaniu decyzji, tworzeniu planów rozwoju, strategii. To nie urzędnicy a mieszkańcy wiedzą lepiej czego potrzebują, czego potrzebuje Białystok by stać się miastem przyjaznym wszystkim obywatelom.
Odpowiedz
11-06-2014, 12:09,
#3
RE: Prezydent Miasta Białegostoku
Pozostali kandydaci na Prezydenta Białegostoku do dnia dzisiejszego nie odpowiedzieli na nasze pytania.
Odpowiedz
11-06-2014, 14:25,
#4
RE: Prezydent Miasta Białegostoku
Pan Żyliński bardzo mądrze odpowiedział na wasze pytania.
Moje konto na TWB -> http://phototrans.pl/16,1391,0.html <- Zapraszam !
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości